Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
zukaoo *Prawdziwie wymyślone... - blog4u.pl

Prawdziwie wymyślone...

:: zukaoo ::

Jeden uśmiech...

Czasami jeden uśmiech,
Jedno dobre słowo
Są więcej warte niż góra złota,
Gdyż w swej szczerości,
I niezwykłej prostocie
Potrafią ożywić serce
Drugiego człowieka,
Który na nie od wieków już czeka...


Tomasz Nocuń "Jeden uśmiech"




Dziekuje...i myśle, że będzie jeszcze "zajebiscie sympatycznie" :)))

zukaoo 28.02.2007 [komentarzy 2] Zostaw swoją myśl...

Egzamin...



na tym koniec... do 14 marca.....trzymajcie kciuki....musi sie udać!!!


zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 3] Zostaw swoją myśl...

Jestem kobietą...

Czy musi być tak zimno? Brr... Dziś jest taki ranek, kiedy zaspana kobieta, prosto po nocy, w szarym, bawełnianym podkoszulku, na bosaka, najchętniej by marudziła swojemu facetowi, żeby jeszcze nie szedł do pracy. Wtuliłaby się w niego i domagała kawy i porannych buziaków. Oczywiście nie muszę dodawać, że by dostała to co chce.....





zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Wsiąść do pociągu byle jakiego...

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż nie dbać o bilet, ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle...



zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Po pierwszym śniadaniu biegniecie za metrem...




Po pierwszym śniadaniu biegniecie za metrem, powrotny autobus zabiera was z pracy... Potem szybkie "dobranoc" i parę słów szeptem bez nadziei, że będzie inaczej... Codzienne gazety, wieczorne dzienniki, te same zajęcia w tych samych godzinach... Połykane co wieczór nasenne pastylki, bardzo rzadkie wycieczki do kina... A ja nie. Po prostu - nie. Mnie się to - mnie to się nie podoba.... niech się dzieje, niech dzieje się co chce... Ja pożyczam, a świat mi nie odda... Ja to znam, po prostu znam... Ale będę - tak, będę następny... Który szuka, szuka, choć wie... Że labirynt jest wszędzie zamknięty... Teraz śnię, po prostu śnię, w zmęczonej wyobraźni... w ogrodzie wewnątrz mnie... Ja szukam w moim śnie, gęstych traw, kołyszących o zmierzchu... Ogrodów pełnych kwiatów... Pełnych kwiatów po deszczu...

zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Kocham... Jak to łatwo powiedzieć...

Witaj. Z przyjemnością zawiadamiamy, że w serwisie czeka przygotowana specjalnie dla Ciebie kartka od xxx. Aby ją zobaczyć kliknij na link. Dobra, klikam. I co widzę?: "Jesteś promieniem słońca, który przegania noc. Ciepłem, które dodaje otuchy. Schronieniem dla moich trosk. Dziekuję Ci za to, że jesteś. Kocham Cię."


Tiaaa, to świetnie. Znasz mnie? Nie. Ja Ciebie znam? Nie. Ale mnie kochasz. I przeganiam Ci noc. Jasne. Uwielbiam rzucanie słów na wiatr. W sumie nie ma się co dziwić... Tu większość słów nic nie znaczy. A jeśli nie znaczy, to nie bawmy się w cholerne przedszkole, tylko zacznijmy zachowywać jak dorośli ludzie. Dziękuję za tę kartkę. A że się czepiam? Owszem. Ale nie cierpię, jak się szasta słowami...




zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Myślę o Tobie, a ptakiem jest myśl...



(...) Myślę o Tobie, a ptakiem jest myśl... Zbytek słów... Me światy są obce bez nocy i dnia, tam wiersze z obłędu powstają... Lecz póki tu jestem, proszę, kochaj mnie... Dotykaj mnie... Dotykaj delikatnie, bezszelestnie, ciepłem palców... Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem... Nie przestawaj... Dotykaj całowaniem i oddechem, tak jak lubisz... Dotykaj smugą włosów, niby muślin, bólowi zadaj ból... Wiem, że chcesz wspólnych snów... dam ci je. Nie bój się, nie bój się... (...) Więcej nic nie mów, tylko przytul się... (...) Jestem Twój...

zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Blog

Chcesz się otworzyć, bo potrzebujesz, a tu blokada. Bo przyjdą i się będą gapić. No to się ograniczasz. Bo ekshibicjonistą nie jesteś. Siadasz i kombinujesz jak koń pod górę. Żeby jednak coś z siebie wyrzucić, a nie powiedzieć konkretnie: jest tak i tak. No i wychodzi potem wiosna w grudniu... A drugim razem odwrotnie. Tego gapienia właśnie Ci potrzeba. Raz tak, raz siak. Nie trafisz za nami, kobietami... :)




zukaoo 27.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

A w ogóle to...

Nie płacz w liście... Nie pisz że los ciebie kopnął... Nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia... Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno... Odetchnij... Popatrz spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia, potrzebne do szczęścia... A od zwykłych rzeczy naucz się spokoju...

/Ks. Twardowski - Kiedy mówisz/


...i myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć... Zazieleni się... Urośnie kilka drzew... Zimny poniedziałek... Gorącą stanie się niedzielą... A tego, czego mało... Nie będzie wcale mniej...





zukaoo 26.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Czy zawsze trzeba coś mówić?

Chcę do jednego miejsca na ziemi,
gdzie, problemy przestają mieć znaczenie,
do objęć, które akceptują me słabości,
do nich pragnę, tylko do mej miłości.
Jest na ziemi jedno moje małe miejsce,
gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej,
uciekam tam z moją całą miłością,
wierzę w Ciebie, wierzę w moje sacrum...




zukaoo 25.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

A wszystko trzeba przeżyć... Co do dnia... Każdy cal...

Nie mów mi, nie to miejsce... nie mów mi, nie Twój czas... Co nie uda się raz pierwszy... za trzecim... Drogą chodźmy przed siebie... drogą chodźmy przez świat... Chociaż upadniemy częściej... masz wiedzieć: że nie raz z nieba rzucą nam... cud i cios, jakbym już to znał... a wszystko trzeba przeżyć... co do dnia... każdy cal... To wszystko trzeba przeżyć... słabość jest siłą w nas... Nie mów mi, nie to miejsce... Choćby wątpił i świat... Zawsze o to pytaj siebie... O nadzieję... Drogą chodźmy przed siebie... Choćby zima i strach... Jeszcze zmieni się na lepsze... Bądź pewien... A wszystko trzeba przeżyć... co do dnia... każdy cal ... to wszystko przezwyciężyć... słabość jest siłą w nas...

/Piasek - Wszystko trzeba przeżyć/




"Oczywiście że dasz radę, bedziesz płakać, a może właśnie zamkniesz łzy w środku, a puszczą dopiero później... Nie wiem... Wiem tylko, że po prostu musisz to przejść, choć to jedno z najbardziej trudnych wydarzeń, jakie przyszło Ci przeżyć... No właśnie... PRZEŻYĆ... Po prostu pójdziesz i przeżyjesz. Płaczem, czy nie, smutkiem, a może czarną dziurą w pamięci... Dasz radę..." Pisałam komuś niedawno...

I dobrze, że tego nie skasowałam...





zukaoo 25.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Noc kołysze biodrami...

Wszedł cichutko do mieszkania, starając się zrobić jak najmniej hałasu przekręcając klucz w zamku. Wiedział, że będzie już spała. Nie chciał jej budzić więc najciszej jak umiał zdjął kurtkę, buty i nie zapalając nawet światła w przedpokoju, poszedł od razu w kierunku łazienki. Odkręcił wodę, zaczął szykować sobie kąpiel i skierował się na chwilę do pokoju. Mała lampka koło łóżka dalej się paliła... Stanął, oparłszy się o framugę i chwilę jej się przyglądał. Spała na wznak, ręce nie zdołały utrzymać książki, po którą sięgnęła przed snem więc cichutko podszedł i delikatnie spróbował wyciągnąć ją spod swobodnie leżących dłoni, aby odłożyć ją na półkę. Pochylił się nad śpiącą kobietą i wyszeptał: już jestem skarbie... Mhmm, rozległo się cichutkie mruczenie... Pod jej powiekami w dalszym ciągu mieszkał sen, naciągnęła mocniej kołdrę pod głowę, obróciła się na bok, westchnęła cichutko i zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, znów słyszał jej spokojny, miarowy oddech. Patrzył na nią i coś w nim się topiło. Była taka słodka, rzęsy w świetle lampki rzucały cień na policzki, te z kolei miała zaróżowione od snu, usta różowe i lekko rozchylone. Cicho oddychała, piersi podnosiły się i opadały miarowo, ramiączko nocnej koszulki zsunęło się odsłaniając nagie ramię. Kołdra okrywała jej ciało, opływała kształty, tworzyła wzniesienia i doliny... Rozczulała go całą sobą. Patrzył tak na nią, zauroczony... Zaraz przyjdę powiedział cichutko, i pogładził ją lekko po włosach. Odgarnął spadający jej na czoło kosmyk, uśmiechnął się pod nosem i pomaszerował do łazienki...

Już chcę być przy niej, dotknąć jej rozgrzanego ciała, poczuć to ciepło, jej ciepło, myślał gdy masował swoje ciało pieniącym się żelem. Sama mu go kupiła. Lubię jak nim pachniesz mówiła... Jeszcze kilka ruchów, szybki prysznic i już mógł okręcić się kąpielowym ręcznikiem. Stanął bosymi stopami na zimnej podłodze. Brr, próbował przysunąć włochaty dywanik jedną nogą do siebie. Wreszcie się udało, jeszcze tylko umyć zęby i będzie gotowy. Spojrzenie w lustro, jest ok. Pstryk, zgasił światło...

Jestem kochanie... spróbował wsunąć się pod kołdrę. Za nią, za jej ciepłe ciało.. Poczuł że jest gorąca, rozgrzana nocą, objął ją ramieniem i poczuł jak bezwiednym ruchem chowa dłoń pod jego ramię, które oparło się akurat na jej krągłej piersi. Nie byłby sobą, gdyby nie wziął tej jakże podniecającej części jej ciała w dłoń. Właściwie chciał po prostu czuć pod palcami ten kształt, jedyny w swoim rodzaju, tę kobiecość, tylko dla niego... Wtulił się mocno w tę śpiącą kobietę, zanurzył się w jej włosach, pochłaniał zapach ciała, zmieszany z zapachem perfum... oddychał prosto w jej odkryty kark, powiew powietrza z jego ust muskał delikatnie skórę, na krawędzi szyi, chyba musiało jej to sprawiać przyjemność, bo cichutko westchnęła. Ręce zaczęły błądzić po jej ciele, delikatnie, pomału, bez pośpiechu. Wiedział, że co nagle to po diable. Wolał poczekać. Choć kiedy trzeba umiał być niecierpliwy... Nie, nie tym razem, myślał, jednocześnie składając na jej ciele delikatne pocałunki...

Poczuł jak odwraca się w jego kierunku... Wyciągnęła ręce i przyciągnęła go mocniej do siebie. Zdążył usłyszeć tylko wyszeptane.: chodź tu... Nie kazał sobie tego dwa razy powtarzać...






zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Prawdziwą przyjaciółką mężczyzny, może być tylko kobieta, która nie jest jego przyjaciółką...

Jest chłopak i jest dziewczyna... Znają się już długi czas... Spędzali mnóstwo czasu ze sobą, weekendy, wakacje ... Czują się ze sobą bardzo dobrze, świetnie się rozumieją, umieją ze sobą rozmawiać na każdy temat... inni ludzie mogliby pomyśleć sobie, że świetna byłaby z nich para a oni?? Tylko się przyjaźnią i szukają sobie partnerów życiowych... To nic nie znaczy...?


Ależ znaczy :) Bardzo dużo :) No i nie "tylko się przyjaźnią", lecz AŻ się przyjaźnią! :) No co ja poradzę, że lubię tego Łobuza jak nie wiem, a On chyba tak samo lubi mnie? :) Zresztą ja nawet nie chcę nic na to radzić... :) I mam nadzieję, że Ty też nie, Robaczku... :) Tylko chorobcia nie wiem, czy mam trzymać kciuki za to,żebys znalazł sobie w końcu kobietke... Bo co będzie jak mi Cię zabierze? :) Będzie co ma być :) To ja już może w takim razie lepiej na tym zakończę.., bo instynktownie czuję, że mi się jutro dostanie... :)




Nie ma to jak kumple... :)
P.S.Miało być o Tobie..."mówisz-masz..." Piotrusiu ;)


Nio i odpowiedz była błyskawiczna...
"...nie chyba tylko napewno Cię bardzo lubie.Mam do Ciebie słabość..."

....czy to nie miłe? :)


zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Tutti Frutti :D



Co czytamy na butelce...: Wyjątkowo wydajny olejek do kąpieli z puszystą pianą i egzotycznym zapachem fig i daktyli. Poznaj tajemniczą moc przyciągającą płeć przeciwną. (! :D ) Olejek do kąpieli Tutti Frutti zawiera fitoferomony - cząsteczki miłości o niewyczuwalnym zapachu, które dodają pewności siebie, zwiększają atrakcyjność i wydobywają naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze. :) Wyjątkowo lekka, puszysta piana zmysłowo otula ciało, a zachwycający zapach egzotycznych owoców odpręża i relaksuje. Dzięki zawartości olejku z kokosów nie wysusza skóry, delikatnie ją nawilża i wygładza. Na długo pozostawia uczucie świeżości i ukojenia...
Kupiłam czy nie...? ;) Kto chce, niech się zastanawia, a ja idę się kąpać... :D



zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Krzyczymy w szale wściekłości i pokory...



Tylko tym wszystkim chmajtnąć, żeby dalej poleciało!

zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Psycho killer.....

Wrrr... Niektórzy faceci to potrafią człowieka doprowadzić do szału. Gadaj do niego swoje... A on swoje... Nie dociera... Jak grochem o ścianę... Im bardziej ktoś namolny, tym bardziej ja robię w tył zwrot. Właściwie to już zrobiłam. Jak w Kubusiu Puchatku... Im bardziej prosiaczek zaglądał, tym bardziej Kubusia nie było. To nie był prosiaczek? Może i nie. Nie pamiętam. Nieważne zresztą. Zamiast wzbudzania zainteresowania, wywołuje reakcję jaką ma byk w spotkaniu z torreadorem. Ma ochotę się go ukatrupić...

zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Rain...

Co to jest miłość? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu... Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca...




zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Zapach mężczyzny....

Zawsze była wyczulona na zapach. Na Jego zapach. Nie musiał używać kosmicznie drogich perfum. Wystarczyło, że On był jej drogi, a zapach który roztaczał, przyprawiał ją o miękkie kolana. W swoim życiu sprawdziła kilkakrotnie na sobie, że zapach ukochanego mężczyzny może zdziałać cuda. Jest gdzieś zakodowany w pamięci, przypomina najpiękniejsze chwile, wystarczy tylko przycisnąć do piersi kawałek niebieskiego jedwabiu i schować w niego twarz...




zukaoo 24.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

A teraz...







zukaoo 23.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Idę spać... Ale zanim pójdę... :)




Chciałbym powiedzieć Ci że...
Miłość to nie pluszowy miś....
Ani kwiaty...
To też nie diabeł rogaty...
Ani miłość...
Kiedy jedno płacze...
A drugie po nim skacze...
Bo miłość...
To żaden film w żadnym kinie...
Ani róże...
Ani całusy małe duże...
Ale miłość....
Kiedy jedno spada w dół...
Drugie ciągnie je ku górze...





zukaoo 23.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Teraz jesteś dla mnie tylko mężczyzną, podobnym do stu tysięcy innych mężczyzn...

Wtedy pojawił się lis. - Dzień dobry - powiedział lis. - Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł. - Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią! - Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny... - Jestem lisem - odpowiedział lis. - Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny... - Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony. - Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? - Nie jesteś tutejszy - powiedział lis. - Czego szukasz? - Szukam ludzi - odpowiedział Mały Książę. (...) - Szukam przyjaciół. Co znaczy "oswoić"? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. - Zaczynam rozumieć - powiedział Mały Książę...


Teraz jestem dla Ciebie tylko kobietą, podobną do stu tysięcy innych kobiet... Lecz jeśli mnie oswoisz... Teraz jesteś dla mnie tylko mężczyzną, podobnym do stu tysięcy innych mężczyzn... Lecz jeśli Cię oswoję...




zukaoo 23.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Musisz wyciągnąć do mnie rękę, nawet jeśli zdaje Ci się, że to ostatnia rzecz jakiej chcę...



To dość dziwne zjawisko... Niby chcemy, żeby ktoś nas kochał, żeby się zainteresował, żeby dawał nam odczuwać: jestem, zależy mi... A z drugiej strony, jak jakaś magiczna cienka czerwona linia zostaje przekroczona: bach! Reakcja odwrotna. W tył zwrot. Uciec gdzie pieprz rośnie. Ja mam tak w każdym razie. Jak to powiedzieć.... Hmm... Niech pomyślę...




"(...) Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę, nawet jeśli zdaje Ci się, że to jest ostatnia rzecz jaką chcę (...) Czym bardziej się do mnie przybliżysz, tym mocniej będę walczyć w zaślepieniu. Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię. Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi, ale muszą być one łagodne, bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe..."




Dziecko w środku jest bardzo wrażliwe... No właśnie... To bardzo, bardzo trudne. Gdzie wyczuć granicę? Żeby nie wystraszyć, żeby nie zniechęcić, żeby nie było poczucia: jest mnie za dużo. Nie wiem. Każdy ma inaczej. Jak to właściwie jest, że niektórym tę granicę dajemy przekroczyć szybciej, dajemy podejść bliżej...? Nie wiem. To dylematy, których chyba wszyscy doświadczyli... To chyba kwestia mądrej miłości... Kochać, ale tak, żeby nie zagłaskać kota na śmierć...


Chciałabym doświadczyć mądrej, dojrzałej miłości. Od człowieka, który wie... Nie takiej ze scenami zazdrości, z brakiem zaufania, z wiecznymi pretensjami. Nie miłości polegającej na trzymaniu partnera w złotej klatce. Ale na daniu mu wolności. Z miejscem na jego pasje, zainteresowania i znajomości. Na oddzielne spędzanie czasu, bez paniki: co on teraz robi, z kim teraz jest, a czy przypadkiem... Bo chcę ufać. Widzieć to w oczach. Po prostu. Kochanie, jestem Twój i koniec - Nie musisz się bać. To pozwalanie na odwracanie głowy za spódniczkami na ulicy, na oglądanie w gazetach gołych bab, na picie piwa z kolegami. Bo ma się pewność. Pewność, której rezultatem jest spokój. I nie trzeba wtedy pytać: A co Ty za tą blondi tak się oglądasz?? Nie ma takiej potrzeby. Ot, taka mężczyzn natura, że lubią patrzeć na kobiety. Blondi przyszła to i pójdzie. Ale to ja zostaję przy Twoim boku...


Ale wracając do tematu... Że co za dużo, to niezdrowo... No właśnie. Nawet jak kwiatka za bardzo podlejesz, to na pewno na dobre mu nie wyjdzie. Załatwiłam tak swojego aloesa kiedyś. A piękny był... Był, bo zdechł biedaczek. Dzięki mnie. :P No ale jeśli napakowałam mu tyle wody, że starczyło by pewnie wielbłądowi na przejście Sahary, to nic dziwnego... Więc trzeba z wyczuciem... Chcę i się boję... Naciśniesz... to się przestraszę... Będziesz się na wszystko zgadzał i potakiwał główką jak piesek – maskotka zza tylnej szyby samochodu? Pomyślę: ale pierdoła. Kiedyś tak miałam: Gdzie dziś idziemy na spacer? Gdzie chcesz. Co kupujemy? Co chcesz. Kiedy zapytał: czego mam się napić, nie wytrzymałam... Ja mam wiedzieć, czego on ma się napić?? O nie! Facet to ma być facet. Nie żadna ciapa. Nie mówię, że ma być jak ten nieugięty pan i władca, co świat będzie przed nim drżał, ale kiedy trzeba zachować się po męsku, to po męsku! No! :P


Kobiety to dziwne stworzenia. Potrzebują, żeby mężczyźni zdjęli im z ramion trochę decyzji, które w wyniku kolei losu musiały na siebie wziąć. Nie chodzi o odciążenie w problemach... To takie proste: ależ to już jest załatwione, nie martw się. Jakby... Zaufaj... Zrobiłem to za ciebie. Bo my tylko na zewnątrz jesteśmy takie silne, przebojowe, ze wszystkim sobie radzimy. A co mamy zrobić? Załamać ręce i płakać? Musimy podejmować decyzje, musimy robić dobrą minę, do złej gry. A w środku... cała kobiecość, ta prawdziwa kobiecość, jest tak silnie wystawiona na próbę życia w niesprzyjających warunkach... Zahartowana jak stal... Ale stal też czasem nie wytrzymuje... Pęka... i odsłania wtedy całą miękkość... Do czego zmierzam... Bo przez to wszystko, przez to zahartowanie, odzwyczaiłyśmy się od oczekiwania wszystkich odruchów okazywanych nam przez mężczyzn... Gdy któryś nagle daje nam ich całe mnóstwo, patrzymy się na niego "spode łba" i węszymy podstęp. Noo, wyolbrzymiłam... ale coś w tym jest. Easy... Z nami trzeba sposobem. :) Nie za blisko, nie za daleko... Być... Dać się czuć. Paletą zachowań... Słodko – gorzkich... Więc różnorodność... Plus zdecydowanie... Nie poddawanie się, mimo że wydaje Ci się, że ja nie chcę... Bzdura. Zaopiekuj się mną, nawet gdy nie będę chciał... Zaopiekuj się mną, mocno tak...

zukaoo 23.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Wieczorny nastrój...

Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałam, że przycichła w niebie
Mówię do niej: Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona: Kocham ciebie...





zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Mój Aniele...

Nie ważne jak i nie ważne jest gdzie,
Dla ciebie żyję, teraz to wiem.
Nie łatwo mi, czasem zrozumieć cię,
To przeznaczenie, więc kochaj mnie.
Jestem dla ciebie, mój aniele...

Nie proszę o nic więcej niż możesz dać,
Czy to miłość do krwi, pokaże nam czas.
I nie ważne co mówią, słowa ostre jak szkło,
Ty kochaj mnie i ze mną bądź.
To tak wiele

Nie chce więcej niż możesz mi dać.
Czy to za wiele mój aniele?...

Tą każdą noc i taż każdych chwil,
Zapiszę w sobie, głęboko do krwi.
Za jedno spojrzenie, za jeden twój gest,
Zamienię w perły, co tylko chcesz.
Jestem dla ciebie...

Za miłość mą.
Choć przez chwilę przytul mnie, nie chce wiele przecież wiesz...




zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Prawda czy mit?....

Odpalam komp. Włączam Skype'a. Patrzę? Chorągiewka, oznaczająca, że ktoś coś chce. Otwieram: 1 nowe zdarzenie. - prośba o szczegółowe dane: Witaj. Jestem Fuhrer III Rzeszy. (hitlerek) Dodaj mnie do swoich kontaktów. No i cztery wyjścia... udostępnij, nie udostępniaj danych, zablokuj tę osobę przed możliwością kontaktu, dodaj Fuhrer III Rzeszy (hitlerek) do kontaktów...
Chyba "se" go dodam... A co tam... Przepraszam, czy ostatnio nie stwierdzono jakiegoś podwyższonego promieniowania w naszym rejonie...? Bo już kurde, patrząc na to wszystko, to się czasem zastanawiam, czy co poniektórych osobników, to na serio czymś nie naświetlono. Aż mi się przypomniał taki dwudziestolatek, co to latał po jednym portalu i zadawał pytanie: "Kobiety się codziennie onanizują. Prawda czy mit?" W księdze gości stado oburzonych pytaniem dziewczyn... Odpisałam mu: oczywiście, że się onanizują. Dziesięć razy dziennie. :) Zgadałam się potem z.. noo, z inną kobietą. :P Odpowiedziała mu trafniej: Mężczyźni w wieku dwudziestu lat charakteryzują się już czymś takim jak mózg. Prawda czy mit...?

I tym optymistycznym stwierdzeniem zakończę i pójdę się...... wykąpać! :P





zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Oczami mężczyzny...

Ostatnio zadałam komuś jedno pytanie. Czemu tak jest... Poznaję kogoś. Wszystko ładnie, pięknie. Rozmowy, uśmiechy, bla, bla, bla. I zamiast gorącego romansu, zaczyna się wymiana poglądów, rozmowa o wszystkim, tylko nie o tym co trzeba. Ktoś mnie poznaje po co? Żeby się dowiedzieć czegoś na temat innych kobiet, metod ich działania, sposobu myślenia? Przychodzą do mnie faceci i się żalą. A bo ta to, a bo tamta tamto. I że dobrze się im ze mną gada. Niby mi też. Ale może by tak w końcu przestać gadać, tylko się zabrać do rzeczy? :) Nie chcę znajdować facetów innym kobietom, tylko sobie. :) Druga rzecz, to taka, że ciągle się kotłujemy, jak w takim wielkim garnku. Przykładowo: jest kilka osób. Super się dogadują, rozumieją, towarzystwo oczywiście mieszane. I co? Każdy każdemu mówi: Ty to jesteś taka fajna, ciepła, dziewczyna, na pewno znajdziesz faceta dla siebie. Cholera. :) Skoro taka fajna, to czemu Ty nie chcesz być tym facetem? :) No wiem. Bo się czegoś tam nie czuje. W drugą stronę też to działa. Też w wielu przypadkach nic nie czułam, chociaż wiem, że ktoś by mi pewnie, gdybym mu tylko na to pozwoliła, nieba przychylił. No i co? Przecież się nie zabiję z tego powodu. Ale po co to tu piszę. Bo ostatnio zapytałam właśnie kogoś, co sądzi w tym temacie... I oto odpowiedź...


"Słoneczko... To duch zdobywcy rządzi nami mężczyznami. Czasami wyobrażamy sobie jaka wspaniała kobieta na nas spojrzala mimochodem, a nawet jak nie spojrzała, to jaka ona jest rewelacyjna... Że z taką dziewuchą, to by można życie szczęśliwie przeżyć, i zaczyna się akcja zdobywania... Tylko że jak już jej spojrzenie pada na nas realnie... i odwzajemnia nasze męskie zainteresowanie, gdy już ją zdobyliśmy... jej uwagę... jej serce nawet.... gdy już można by zacząć realizować plany, o wspólnym szczęśliwym życiu, to stwierdzamy, że skoro tak rewelacyjną dziewuchę udało się poderwać, to uda się poderwać inną, która akurat została uznana przez nas za jeszcze ciekawszą, a może po prostu ta, której uwagę już mamy, jakoś tak normalnieje w naszych oczach, a jej niezwykłość blaknie... wiec wtedy pada tekst, że znajdziesz sobie tego wymarzonego i stworzonego dla siebie... Tak Słońce... Jesteśmy szowinistami i zdobywcami... ranimy i łamiemy serca. Nie chcę taki być, ale chyba jestem. Nie uznaję odpowiedzialności zbiorowej, ale też nie jestem lepszy od innych mężczyzn..."


Ktoś, kto mi to przysłał, pozostaje rzecz jasna anonimowy, poza tym wyraził zgodę na wklejenie swego listu do mnie tutaj, a umieszczenie tych słów, ma na celu usłyszenie innych opinii...



zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

A gdy pójdę spać....

Pozostanę tu, przy Tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi Twojego pokoju. A kiedy odejdziesz, podążę Twoim śladem. Aż powiesz mi:" Zostaw mnie!", a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać...
"Na brzegu rzeki Piedry"...




Mądrala ten Coelho...




zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Wszystkie możliwości...

Ojciec obserwował swego syna próbującego unieść ciężki wazon z kwiatami. Maluch wysilał się, sapał, stękał, mruczał coś pod nosem, jednak nie udało mu się przesunąć wazonu nawet o milimetr. Wreszcie zrezygnował. - Czy spróbowałeś już wszystkich możliwości? - zapytał ojciec. - Tak - odparł chłopiec. - Nie, ponieważ nie poprosiłeś mnie o pomoc.
/Bruno Ferrero - Wszystkie możliwości/





Może i popełniam błędy, może i nie robię tego, co powinnam, może czasem zachowuję się głupiej, niż ustawa przewiduje, ale mam do tego prawo, bo jestem człowiekiem. Tylko. I aż. Niekiedy chcę do ludzi, niekiedy mam ochotę zamknąć się w czterech ścianach i powiedzieć: dajcie mi wszyscy święty spokój. Ale jestem. Po prostu jestem. Kiedyś zrobiłam komuś małą drakę: a bo się nie odzywasz, a bo nie dzwonisz, całkiem o mnie zapomniałeś... Tiaa... Mądre oczy spojrzały na mnie i usłyszałam: To, że nie dzwonię, nie znaczy, że nie myślę. Że zapomniałem. I teraz to wiem. I wiem jeszcze jedno... Nie warto myśleć, zastanawiać się, co wypada, a co nie... "Przestań tyle myśleć i rób" Robię. Nie czekam. Czegoś chcę? Mówię: chcę. Potrzebuję? Mówię: potrzebuję Cię... I nie ma to nic wspólnego z żebraniem o pomoc... To całkiem zwykła potrzeba stadnego stworzenia zwanego człowiekiem... Nie dzwoni? Ja dzwonię. Wyjdę na głupka? Trudno. Ale nie sądzę, bo po drugiej stronie zawsze uśmiech. Nie pisze? Ja piszę. Wszystko w zdrowych granicach, oczywiście... Help me? Krzyczę help me! Nie rozumiem? Wyjaśnij proszę... Tęsknię? Hej... tęsknię... Nauczyłam się wykorzystywać wszystkie możliwości...


Już nie czekam, już nie trwonię mych dni na żal... Jestem pewna. Trzeźwym okiem dziś widzę jak każdy z nas robi błąd... Czeka aż przyjdzie ktoś, kto wypełni nasz świat... Co może przyjść - tego nigdy nie wiesz, za całe zło przestań winić siebie, wiarę masz, siłę masz, by zmienić to...
/Kaśka Kowalska - Antidotum/



zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

W snach...


Mogliśmy dojść najdalej ze wszystkich, a teraz każde z nas szuka drugiego w snach...
To historia, która nie znajdzie końca, opowiada o tych, których zmazał czas...
Może spotkają się jeszcze w samotnym mieście, może znajdą dzień, w którym zgubili szczęście...
Może miną się i pójdą w inną stronę...
Może tak, może nie...



zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Definicja miłości....




Miłość jest wtedy, gdy mnie akceptujesz...
Miłość jest wtedy, gdy ocierasz moje łzy...
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą, robisz mi miejsce...
Gdy mi ufasz, jak mnie nie ma...
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę...
I Cię męczę i uszczęśliwiam...
Gdy milczę i myślę... Ty mi towarzyszysz...
Miłość jest wtedy, gdy śpisz obok mnie...
Miłość jest wtedy, gdy jestem stara a Ty mówisz "moja kochana"...
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje...
Gdy płaczesz, widząc jak ja płaczę...
Gdy wiesz to, czego inni nie wiedzą...
I kończąc grę u zmierzchu życia wiesz, że zagrałbyś raz jeszcze...
Gdy jesteś ze mną szczery, bo wiesz, że wszystko możesz mi powiedzieć...
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy, gdy staję się Twoim przyjacielem...
I zrobiłbyś dla mnie tak wiele.
.."







zukaoo 22.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Opowiem Ci o kobiecie.....

Będzie to historia o niezwykle delikatnej porcelanowej filiżance; ostatniej z unikatowego serwisu do kawy... Filiżanka owa do istnienia potrzebuje kawy, która będąc w jej wnętrzu, pieści ją od środka i rozbudza jej zmysły, jej wyobraźnię... Gdy kawy zabraknie, filiżanka umiera; traci swe pastelowe barwy, wdzięczny kształt i ostatecznie rozpada się na milion drobnych kawałków. Jeżeli zaś chcesz, aby była ona ozdobą Twego stołu, musisz o nią dbać i pielęgnować to, co ona kocha najbardziej; to, co jest jej bezgranicznie potrzebne do trwania... Tak więc każdego dnia musisz napełniać ją nową, pachnącą kawą... Co dzień, bo kawa, nawet gdy nie pita, ulatuje... Tak samo kobieta potrzebuje być nieustannie wypełniana treścią; czułym gestem, słowem, działaniem, najdrobniejszym choć znakiem... Musisz pamiętać, że najważniejsze jest to, abyś regularnie dolewał do niej kawy- co dnia do pełna... Byś nie zapomniał o tym rytuale, bowiem, gdy kawy ubędzie i filiżanka pozostanie pusta, kobiety nic już nie trzyma, nic jej nie wypełnia, jest lekka i... poszukuje dalej stołu, na którym mogła będzie ustawić swoją filiżankę...Podobnie jest ze mną...potrzebuję odpowiedniego partnera, aby dbał o mnie, rozpieszczał mnie, doceniał to, co jest dobre we mnie, przymykał oczy na niedoskonałości...jestem, jak ta unikatowa filiżanka czekająca na odpowiedni aromat kawy...







zukaoo 21.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Nic nie trwa wiecznie...


Miał być nasz...


Wymyślę Ciebie na Twój sposób...Zmaterializuję Nasze mieszkanie w drewnie i metalu. Oświetlę wyobraźnią halogenu. Będę Cię dotykać gdy będziesz zasypiać. Wyobrażać sobie gładkość Twojego spojrzenia. Będę szeptać Ci do ucha wszystko to, czego nigdy Ci nie powiedziałam... Nigdy Ci nie podziękuję, bo dziękuje się wtedy gdy już nie ma nic... Będzie świecić słońce, kiedy będę malować nas w ciepłej pościeli. Nie będzie już bólu i łez... Nie będzie pożegnań... Namaluję słowem raj, który kiedyś miał być tylko Nasz...

Tylko nie zdążyliśmy..

Nic nie trwa wiecznie... Odchodzą ludzie, kwiaty. W słońce i w deszcz, nie potrafię i już nie mogę wierzyć i w wieczność też... Czas jak bose stopy przesuwa się lekko po zieleni łąki. Z delikatnością wiosennych zapachów owija się wokół, jak dotykanie opuszkami palców tafli wody... Tęcza wygląda już nie jak skrawek baśni, a jak tęcza... Obdarta z całej swojej magii, z całej swojej barwy....Czy kiedy spostrzegłeś, że nie jestem fantazją?

Czy to stało się właśnie wtedy...?




zukaoo 21.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Najważniejsze widzi się sercem...

,,Chcesz mnie zrozumieć? - Nie słuchaj mojej pieśni lecz jej echa...
Chcesz wiedzieć ktom ja? - Nie patrz nigdy na mnie lecz na mój cień"
Julian Tuwim







Tyle myśli kłębi się w głowie, tyle marzeń, nadziei... Niektóre z nich to już czyste idee, gotowe się narodzić i Istnieć, Być, Tworzyć i Trwać. Lecz cóż z tego skoro mój okręt zbłąkany śród skał ,,sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem'' zapomniał swego kursu, zapomniał celu, który zasnuła mgła. Co jeśli zacznie tonąć? Do tego nie dopuszczę, niemniej jednak... czegoś ciągle mi brak, jakiegoś elementu, kawałka historii, tych kilku wyblakłych zdań Starej Legendy. Więc to prawda, że życie składa się z drobiazgów...A ja taka nie dzisiejsza, nie z tej bajki ... pomyliłam sny ... przecież nie w tym miałam się obudzić, nie tak miał wyglądać ten świat. Tu nie ma turkoczących dyliżansów, nie ma światła starej lampy, ani nawet dogasającej świecy, nie ma też czyichś delikatnych dłoni spod których wypływały najpiękniejsze sonaty... zabrakło ust deklamujących boską poezję, zabrakło namiętności... Dziś natomiast przychodzą momenty kiedy nawet ukryte pragnienia powoli gasną ... w oddali pobrzmiewa ostatni, niedokończony nokturn ... i tylko wiara, tylko wiara i pasja pozwalają powstrzymać żal.Może kocham puste obrazy, może jestem ostatnią naiwną, może zbyt nostalgiczna, zbyt tęskna jest moja dusza, ale dopóki nie straciłam tych złudzeń, dopóty pozostanę prawdziwa... stworzona z natchnienia i elizejskich mgieł... taka ja – z epoki szaleńczych uniesień i wielkich namiętności...







zukaoo 21.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Prawdziwie wymyślone...


Wymyśliłam Cię nocą przy blasku świec
Nauczyłam się Ciebie po prostu chcieć...


A czy można wymyślić sobie szczęście ? Ja chyba to potrafiłam...Albo nie, nie...Ja naprawdę byłam szczęśliwa, przez chwilę, przez moment. Tak bardzo tego pragnęłam, tak bardzo o tym marzyłam, że chyba zauważyłam to tam gdzie nie powinnam. Źle zrozumiałam słowa... Twoje słowa...Pomyłkowe szczęście...








zukaoo 21.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Pamiętasz?......







........ Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie jako
Przyjaciela przytulić, bez żadnego konkretnego powodu...
Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi
kolorami jesienne liście...
Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo...
Powiedzieć coś, cokolwiek... bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o
wszystkim...
Spojrzeć w Twe oczy... gładzić dłoń...dotykać Twej twarzy...ust...
pocałować (...)
Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna istota...bezpieczna w Twych
ramionach...
Chciałbym zapomnieć o tym, co było...żyć chwilą obecną...
Pragnę usnąć wtulona w Ciebie... obudzić się kiedyś słysząc z Twych
ust moje imię...
Czuć, że jestem Ci potrzebna... wiedzieć ,że jestem jedyna...Chcę
się z Tobą drażnić... pokłócić... tylko po to, by później się czule
pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz....



zukaoo 21.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Anioł...



...Wydawało mi się...
...A może działo się to naprawdę...
...Że widziałam Anioła...
...A może to był zwykły człowiek..
...Powiedział,że na wszystko w życiu jest miejsce
i czas..
...Potem zniknął?...
...A może po prostu odszedł...?!




zukaoo 19.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

...




zukaoo 19.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...

Kim jestem?...




Kim jestem ? ...
Sercem... duszą.. człowiekiem .. kobietą :)...
Wciąż zagubioną i rozdartą pomiędzy rzeczywistością a snami...
Ciągle walcząca ..ciągle naiwną lecz już silniejszą z kilkoma ranami i bliznami więcej ...
I mimo wszystko wciąż idealistką wierzącą w ludzi .. Optymistka i pesymistka w jednym ciele ... poznająca smak szczęścia i Miłości ..
Kim jestem ? ...
Dla większości nikim... dla wielu po prostu znajomą ... dla nielicznych przyjaciółka ... Dla tego jedynego wszystkim...
Nie jestem wyjątkowa...nie jestem doskonała... nie jestem super laska...
Jestem zwykłym prostym człowiekiem...
po prostu jestem ...
Ale jestem sobą...
to wystarczy ..



zukaoo 19.02.2007 [komentarzy 0] Zostaw swoją myśl...